Inga i Aleksander Ilnicki
Podróżami interesujemy się od szkolnych lat, początkowe wyjazdy samochodem z namiotem, później z przyczepą kempingową, obecnie kamperem. W klubie od wiosny 2010 roku.
Do zobaczenia na szlaku.

Podróżami interesujemy się od szkolnych lat, początkowe wyjazdy samochodem z namiotem, później z przyczepą kempingową, obecnie kamperem. W klubie od wiosny 2010 roku.
Do zobaczenia na szlaku.

Zawsze podobała nam się swobodna forma wypoczynku i zwiedzania ale swój „domek na kółkach” kupiliśmy dopiero w 2005 r [pierwszy to Fendt, a po 3 latach i do dzisiaj Hymer 580 ]
O klubie „Ondraszek” dowiedzieliśmy się od kolegów Adama i Józia – klubowiczów „Ondraszka”, którzy namówili nas do carawaningowania w grupie i wtedy poznaliśmy, i do dzisiaj poznajemy wielu cudownych i wartościowych ludzi, którzy dodają nam werwy i animuszu do dalszego poznawania Kraju i Europy oraz do spędzania wolnego czasu w „super” towarzystwie !!!

Od początku naszej znajomości kochamy „cygańskie życie”. Początkowo były to wyjazdy pod namiot nad jeziora mazurskie.
Pierwszą przyczepę starą Hobby kupiliśmy w 2000 roku od znajomej, potem był Knaus a w 2010 nową Hobby i wtedy też zapisaliśmy się do klubu Ondraszek, żałujemy tylko że tak póżno. W klubie poznaliśmy wielu ciekawych ludzi a przede wszystkim takich samych pasjonatów własnego domku na kółkach jak my.

Do Klubu ONDRASZEK wstąpiliśmy w 2010 roku za namową Zenka Zielińskiego, z którym spotkaliśmy się na kampingu „Ostoja-Stara Baśń” w Kosewie k./Mrągowa.
Turystyka interesuje nas od „zawsze”. Ale wyjazdy typowo kampingowe rozpoczęliśmy w latach 80-tych, najpierw z namiotem, a później z przyczepą N-126p.
Później w latach 1990-2007 jeździliśmy (przemeblowanymi na czas urlopu) samochodami: VW T 3 , Mercedes Sprinter i Renault Trafic.
Obecnie naszym „kamperem” jest samochód VW T 4 z wyposażeniem Westfalia.

Wielką przygodę z caravaningiem rozpoczęlismy z żoną Ireną i córką Aleksandrą dopiero w 2008 roku poznając na zimowych wakacjach w Egipcie rodzinę Kołaczków.
Zakupiliśmy wiosną pierwszego małego kampera Rimora z alkową i już z ekipą klubową „Ondraszka” zwiedziliśmy piękny Poloponez. Doznaliśmy atmosfery wspaniałych i wartościowych ludzi , gdzie w miarę upływu czasu w coraz szerszym gronie przyjaciół zwiedzamy urokliwą Europę.
Po dwóch latach zmieniliśmy kampera na półintegrę Reno Master Delfin Performance t 625 z zabudową Burstnera.Coroczne spotkania „Ondraszka” w Cserkesolo na Węgrzech przy okazji obchodów Święta 3 Maja w gronie kilkudziesięciu załóg ukazuje coraz większą skalę sympatyków caravaningu.
W 2014 roku połączyliśmy caravaning z żeglowaniem w Turcji (gorąco polecamy). Kamperowy Sylwester 2014 w Rzymie był sprawdzianem zimowego carawaningu i powitania Nowego Roku w gronie serdecznych i oddanych klubowiczów.
Wyjazdy z wnuczkami Amelią i Wiktorią dopełniają wartości rodzinne i pokazanie piękna turystyki poprzez zwiedzanie cudownych miejsc w otoczeniu kapitalnych ludzi. Nasi synowie Aleksander i Piotr również korzystają z tej formy podróżowania i oczywiście sympatyzują z klubem „Ondraszek”.

Nasza ekipa składa się z: MNIE (Rumuna tak mnie nazywają pieszczotliwie co niektórzy!!!! ), KAROLA (Karoliny ) i LULI, czyli Konrada potomka naszego.
Nasza zabawa campingowa na kołach zaczęła się w 2006 roku od zakupu Volkswagen Transporter T3 WESTFALIA. Rok później własny mobilny domek zamieniliśmy na prawdziwego kampera Weinsberg Meteor Fiat Ducato, Alkova a następnie na wymarzoną integre HYMERA.
W klubie jesteśmy od 2008 roku i dzięki temu poznaliśmy wielu fajowych ludzi.

Turystyką karawaningową interesujemy się od dawna. Na początku „domkiem naszym” był namiot, później przyczepa namiotowa, a potem przez blisko 20 lat jeździliśmy z przyczepą campingową – 126P, potem holenderskim KIP-em.
W 2007 przesiedliśmy się do większego kampera Euramobil, a od 4-rech lat jeździmy Elnagh-em.
Z klubem „Ondraszek” sympatyzowaliśmy od 1988 roku, a od 2008 jesteśmy jego
członkami.